„Jak pewnie część z Was wie nie tak dawno miałem przyjemność uczestniczyć w pierwszej części szkolenia SERE organizowanego przez szkołę Combat – Trenuj Jakbyś Walczył.
Wreszcie znalazłem chwilę aby ze zdobytych zdjęć zrobić mini relacje. Po pierwsze, było mega. 48h z ludźmi którzy zapoczątkowali temat SERE w polskim wojsku robi wrażenie (a sami szkoliki się od najlepszych), następnym razem będę zbierał autografy i dwa dni się nie umyję (co tam akurat nie będzie wyczynem).
Szkolenie odbyło się na odludnym, zalesionym, prywatnym terenie, więc nie było ryzyka że nagle wpadnie leśniczy i każe nam wracać do domów, jak to bywa czasem na innych szkoleniach. Rozpoczęliśmy od oddania wszystkich racji żywnościowych które zabraliśmy na taki wyjazd, dzięki temu mogliśmy poznać uczucie kontrolowanego głodu (bo nie głodowania). Od tej pory pożywienie zdobywaliśmy sami, lub otrzymywaliśmy wydzielone – jeżeli okazało się że wędkarzy to z nas nie będzie.
Zaczęliśmy od nauki budowy schronienia, poznaliśmy kila rodzajów szałasów, wszystkie udało się zbudować, wszystkie wytrzymały dwie noce.
Potem przyszedł czas na rozpalenie ognia, dla niektórych pierwszy raz z krzesiwem, doskonałe sprawdzenie umiejętności które wydają się banalne, ale proste stają się dopiero rankiem trzeciego dnia. Kiedy taktyczne ogniska już się pięknie paliły przyszedł czas na kolację. Jeżeli się nie mylę to pierwszego wieczoru udało nam się zdobyć po dwa ziemniaki na głowę, garść porzeczek i liście malin na herbatę. To była bardzo dobra herbata. Wieczorem wszyscy szybko padli, bo organizmy przestawiły się na oszczędzanie energii a wszyscy myśleliśmy że ‚znamy’ instruktorów więc spodziewaliśmy się, że i tak za dwie godziny obudzi nas pirotechnika i informacja że nasze schronienie zostało wykryte i musimy uciekać. Tym czasem po siedmiu godzinach nieprzerwanego snu wstaliśmy jak nowo narodzeni, wiecie, świeże powietrze, las, przyroda.. i tak wytrzymaliśmy 45 minut. potem pojawił się głód.
Tym razem mieliśmy więcej szczęścia. Dwa jajka, nauka pieczenia ich w ognisku, jajecznica w kubku po herbacie i można zacząć dzień.
Oczywiście poza ciągłym zdobywaniem pożywienia czekały na nas bloki edukacyjne, m.in. jak zbudować podstawowe bronie i jak się nimi posługiwać (sądzicie że rzucić celnie większym kamieniem na 10m to taki banał?), zaczęliśmy od kamieni, przeszliśmy przez pałki, maczugi, włócznie, skończyliśmy na gwiazdach i bole. Włócznia poszła mi najlepiej. Nauczyliśmy się też jak z liny założyć bezpieczne stanowisko, zrobić uprząż zjazdową, czy też jak przy pomocy sznurówek wydostać się z jaskimi.
Podczas nauki wędkowania nauczyliśmy się że istnieje coś takiego jak dobra energia (bo nie wytłumaczę inaczej czemu kolega obok złowił siedem ryb a ja żadnej, mimo dokładnie tych samych parametrów sprzętu wędkarskiego).
Tego samego dnia mieliśmy jeszcze warsztaty krawieckie, zaczęliśmy od obuwia, aby potem z miłośników kultury latynoskiej, przekształcić się w zakon braci mniejszych, a następnie w Kanye Westa.
Co mogę więcej powiedzieć, szkolenie przyniosło mi bardzo wiele wniosków, nie tylko praktycznych umiejętności, ale także nauk o ludzkiej psychice i organizmie.
Bardzo wyraźnie widziałem różnicę między zeszłorocznym 72 godzinnym zgrupowaniem, gdzie się prawie nie spało, cały czas w ruchu, walce czy w wodzie. Natomiast ponieważ co godzinę mogłeś dostarczyć organizmowi wodę oraz dwa gryzy czystej energii to byłeś w stanie wytrzymać trudy jeżeli miałeś jakąkolwiek kondycję.
Tutaj w sytuacji braku pożywienia wyraźnie widać było jakim wysiłkiem jest wejście na wzgórze na jagodowy szaber, jak humory padają 30 minut po wstaniu z siennika i jak nagle wszyscy odżywają po kubku rosołu i naprawdę małej płotce (oraz jak części kury które normalnie by zostały wyrzucone jako niezjadliwe, były odrywane od wygotowanych kości multitoolem aby tylko zjeść jeszcze kęs).
To wszystko w towarzystwie legend JW GROM, chętnych do wspomnień, odpowiadania na każde pytanie i zawsze w dobrych humorach. W tym miesiącu kolejny etap, tym razem więcej ruchu, mam nadzieję tylko że wyżywienie będzie all-inclusive.
Polecam każdemu.”

admin

Author admin

More posts by admin
?

Zapisz się